Eat your greens, especially broccoli / Zielonym Do Góry

marca 19, 2017 KochamJesc 0 Comments


Jest przynajmniej 420 powodów, dla których warto sięgać po zieleninę, albo ściślej - świeże warzywa i owoce (we wszystkich możliwych kolorach i kształtach). Sezonowość i lokalność urosły już do rangi trendów, choć nie zawsze odzwierciedla się to w kartach restauracji reklamujących się powyższymi hasłami. Tym bardziej zaciekawiła mnie zupełnie nowa pozycja na krakowskiej mapie - Zielonym Do Góry. Twórcom przyświecała idea stworzenia zdrowej, tradycyjnej kuchni, która jednocześnie nie będzie szablonowa. Karta opiera się na lokalnych produktach i własnoręcznie robionych przetworach. W lecie będą królowały warzywa, owoce i ryby, obecnie sporo kiszonek, konfitur i pikli. Ma być smacznie, ma być zdrowo, ma zrobić dobrze mięsożercom i wegetarianom. Tyle obietnic. A jak było?


Na początek kilka słów o samym lokalu. Jest jasny, nowoczesny, a z surowymi, betonowymi elementrami i drewnem kontrastuje ogromna ilość pięknej zieleni: rośliny w drewnianych skrzyniach, drzewka w masywnych donicach, a na jednej ze ścian roślinność tworzy splątany, żywy kobierzec. Wnętrze restauracji możecie sobie podejrzeć tutaj. A tymczasem przejdźmy do karty, z której wypróbowałam kilka pozycji.
Uwaga: Prawie wszystkie dania na zdjęciach pojawiły się w wersji degustacyjnej i są mniejsze niż to co dostaniecie w lokalu.

Eksplozja smaku nastąpi za cztery minuty i czterdzieści trzy sekundy

Zakąska 1: Placki pakora z kiszoną cukinią, chilli z konfiturą z cykorii, mus z wędzonej makreli (15 zł)

Czy to kostka brukowa, czy papier ścierny? Żadne z powyższych. To pyszny i leciutki mus z makreli w towarzystwie równie pysznych placuszków z konfiturą. Plus za smak i estetykę.

Zakąska 2: Kiszka ziemniaczana z dodatkiem curry w sosie z kiszonych warzyw (14 zł)


To kolejna przystawka do której nie można było się przyczepić. Smaczna i aromatyczna.

Zakąska 3: Pierogi nadziewane rybą słodkowodną z dodatkiem kiszonej kapusty i sosu paprykowego (17 zł)


Ja mam taki mały odchył i lubię lekko rozgotowane pierogi, więc bardzo smakowały mi te, które nam zaserwowano. Natomiast reszta gości wolała by gotowały się minutę krócej. Farsz był bez zarzutu, za to sos paprykowy - poezja!


Zakąska 4: Podpłomyk, prażynki ryżowe i gryczane podawane z hummusem z białej fasoli oraz konfiturą z czerwonej cebuli (12 zł)


Tutaj pierwsza mała wtopa - danie nie było bezmięsne (o czym nie informowała karta, nie ma w niej właściwie tego typu oznaczeń). Pasta fasolowa smaczna i lekka, chociaż raczej nie nazwałabym jej hummusem.


Zakąska 5: Maczanka z karmelizowaną cebulą, musem jabłkowym i keczupem z cukinii (16 zł)


Takich wynalazków jak maczanka zazwyczaj nigdzie nie zamawiam, bo za nimi nie przepadam. Tutaj mi smakowała. Ciężko było nazwać ją wilgotną i była też dosyć słodka, co nadawało jej deserowy charakter. Jeśli marzy wam się klasyczna maczanka, to możecie się jednak rozczarować.

Zupy 

Kwaśnica z czerwonej kapusty (9 zł), pikantna zupa z owocami morza na domowym kimchi (15 zł) i żurek na zakwasie (11 zł) - trzy smaczne pozycje w bardzo dobrych cenach.

Dania główne


Curry z czerwonej kapusty z ryżem jaśminowym, żurawiną i plastrami antrykotu (29 zł) raczej nie podbiło naszych serc i żołądków - było trochę bez wyrazu. Indyk z kaszą, musem jabłkowym i cebulą duszoną w piwie (24 zł) spotkał się dla odmiany z uznaniem. Reszta testowanych potraw na szczęście też nie odbiegała od niego jakościowo.






Desery


...znajdziecie w karcie trzy, wszystkie w cenie 12 złotych. Ciasto z buraka z lodami z kiszonej gruszki, crème brûlée z kaszy jaglanej z konfiturą z mango oraz tarta Tatin z ananasem, przyprawami korzennymi i lodami z maślanki - nie jest to ogromny wybór, ale wielbiciele słodkości nie będą mieli powodów do narzekań. Crème brûlée bardzo oryginalny, nie zapycha, a świetnie smakuje.


Na zdjęciach zabrakło chleba wypiekanego na miejscu, za szybko zniknął, bo był bardzo smaczny :) Oczywiście karta kryje jeszcze trochę skarbów, między innymi menu dla dzieci - dwie zupy, trzy dania główne i dwa desery. Do tego jest jeszcze cała strona śniadań serwowanych z kawą lub herbatą w cenie (kanapki, zapiekanki, tosty, jajecznica, pankejki, potrawy na słodko) mieszczących się w przedziale cenowym 12 - 19 zł. Dostępne są też zestawy lunchowe. Pewnym zaskoczeniem była karta win. Poza winem domu, znajdziemy tam raczej droższe pozycje (co też stanowi kontrast do bardzo przystępnych cen w karcie dań). Całe menu znajdziecie tutaj.

Pierwszy dzień działalności Zielonym Do Góry wypadł bardzo dobrze i bez większych wpadek. Przydałoby się oznaczyć w karcie wege dania, trochę doszlifować te potrawy, które tego wymagały. Z przyjemnością wrócę tutaj wypróbować pozostałe dania i z niecierpliwością czekam na wiosenną wersję menu.

Możesz zajrzeć też tutaj

0 komentarze: