Tao Restaurant & Club / Teppanyaki Grill

lutego 20, 2019 KochamJesc 0 Comments


Tao Restaurant & Club
na Dolnych Młynów to młoda restauracja należąca do tej rodziny co Zen, Tao Garden, Tao Thai & Sushi. Wyżej wymienione miejsca wyrobiły już sobie pewną renomę, więc o jakość jedzenia w nowym lokalu nie obawiałam się, za to interesowało mniej bardziej czym kolejne Tao się wyróżnia i czy w ogóle wyróżnia się czymkolwiek 😏 Na szczęście moje obawy zostały rozwiane. Tao Restaurant & Club to zgrabna hybryda klubu, baru i azjatyckiej restauracji. Można potańczyć, napić się pysznego drinka, a przede wszystkim dobrze zjeść.
Tao oferuje też kulinarną atrakcję, jaką jest grill teppanyaki. To wywodzący się z Japonii sposób przyrządzania potraw na podgrzewanej od spodu płycie stalowej teppan. Dania często sporządzane są na oczach gości przez kucharzy prezentujących w trakcie smażenia efektowne triki. Ten styl spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem na zachodzie.
Na kolacji zorganizowanej przez dziewczyny z Jedling Marketing miałam pierwszy raz okazję zobaczyć teppanyaki na żywo :) A było co oglądać. Zaczęliśmy na barze od pysznych drinków inspirowanych Dalekim Wschodem, aby później przenieść się do sali z grillem teppanyaki.
Filipiński szef kuchni/piosenkarz/gitarzysta/szermierz/akrobata/komik/piroman/animator martwych krewetek zaserwował nam niesamowity show, nie zapominając o tym co najważniejsze - czyli o jedzeniu. Podczas gdy na płycie skwierczały smażone warzywa i wołowina, goście podziwiali żonglerkę przyborami kuchennymi, płonący cebulowulkan i buchający niemalże po sam sufit ogień. W programie znalazł się nawet recital gitarowy, który bardzo szybko przemienił się we wspólne śpiewanie przebojów z lat 80- i 90tych. Jeśli hasło "mieszkaniec Azji" kojarzy wam się z osobą powściągliwą i cichą, to na tappanyaki możecie się nieźle zdziwić.
Przechodząc do meritum, czyli jedzenia - wszystkie serwowane potrawy były niesamowicie proste i smaczne. Mogłoby się wydawać, że krążki podsmażanej cebuli nie będą niebywałą atrakcją, ale w połączeniu z przyprawami i sosem to pospolite warzywo nabrało zupełnie innego wyrazu. W menu znalazły się też świeże owoce morza, wołowina i ryż z warzywami, a poza potrawami z grilla aromatyczna zupa i sałatka warzywna.
Wszystkie zdjęcia autorstwa Ani Cupczyńskiej Karma w kadrze - fotografia kulinarna.

obowiązkowa fota przed wypiciem drinka

mini-sałatka

i małe co-nieco przed grillem w postaci zupy 

drina goni kolejny drin

mistrz ceremonii

nikt nie ucierpiał podczas żonglerki




cebulowulkan

zawody w po lykaniu latających krewetek - za trzecim razem się udało 





ten ryż faktycznie był miłością





artystyczna część programu



Możesz zajrzeć też tutaj

0 komentarze: